Ta witryna wykorzystuje pliki cookies by zarządzać sesją użytkownika. Cookies używane są także do monitorowania statystyk strony, oraz zarządzania reklamami.
W kazdej chwili możesz wyłączyć cookies. Wyłączenie ciasteczek może spowodować nieprawidłowe działanie witryny. Więcej w naszej polityce prywatności.

Dodaj szkolenie - zarejestruj się | Odzyskaj hasło

Chudsze lata przed polskim rynkiem szkoleń

Napisany przez szkolenia24h.pl dnia 2008-11-24 16:04:25. Aktualizowano 2020-01-26 19:41:38

Branża szkoleniowa nie uniknie skutków spowolnienia w gospodarce. Może je jednak łatwiej przetrwać dzięki pieniądzom z Unii i dopasowaniu oferty do nowych potrzeb firm. Firmy, które poznały opłacalność inwestycji w kształcenie swych kadr, nie będą tak szybko z nich rezygnować – podkreślał Piotr Piasecki, prezes PIFS (w środku, obok Magdalena Guillet) Jeśli firmy będą ciąć wydatki na inwestycje, na marketing, to trudno oczekiwać, by takie cięcia ominęły też budżety szkoleniowe. Pogorszenie koniunktury może jednak stać się dla firm szkoleniowych okazją do odkrycia nowych możliwości rozwoju – to niektóre wnioski z debaty, która odbyła się w redakcji „Rzeczpospolitej”.

Branża szkoleniowa nie uniknie skutków spowolnienia w gospodarce. Może je jednak łatwiej przetrwać dzięki pieniądzom z Unii i dopasowaniu oferty do nowych potrzeb firm. Wnioski, które wysunięto podczas debaty poniżej.

WNIOSKI: 

Firmy, które poznały opłacalność inwestycji w kształcenie swych kadr, nie będą tak szybko z nich rezygnować – podkreślał Piotr Piasecki, prezes PIFS (w środku, obok Magdalena Guillet)

Jeśli firmy będą ciąć wydatki na inwestycje, na marketing, to trudno oczekiwać, by takie cięcia ominęły też budżety szkoleniowe. Pogorszenie koniunktury może jednak stać się dla firm szkoleniowych okazją do odkrycia nowych możliwości rozwoju – to niektóre wnioski z debaty, która odbyła się w redakcji „Rzeczpospolitej”.

W dyskusji o wyzwaniach i szansach polskiego rynku wzięli udział przedstawiciele czołowych firm z branży, Polskiej Izby Firm Szkoleniowych oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która zarządza funduszami z UE przeznaczonymi na wspieranie przedsiębiorczości i rozwoju zasobów ludzkich.

 - Bitwa o dużych klientów

Spowolnienie wzrostu gospodarczego z 6 na 2 proc. ma bardzo duży wpływ na rynek szkoleń. W wielu firmach, ograniczając koszty, w pierwszej kolejności wycina się inwestycje w kształcenie pracowników– oceniał Piotr Piasecki, prezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych.


Zdaniem Aleksandra Drzewieckiego, prezesa firmy House of Skills, zapotrzebowanie na szkolenia w najbliższych latach będzie rosło wolniej lub wręcz będzie niższe niż w ostatnich dwóch latach. Wtedy firmy inwestowały w szkolenia także po to, by przyciągnąć i utrzymać najbardziej utalentowanych ludzi.

Szkolenia miały więc poniekąd funkcję systemu motywacyjnego, która teraz może stracić na znaczeniu. Nie obawia się tego Piotr Piasecki – według niego szkolenia nadal mogą być traktowane jako ekwiwalent części wynagrodzenia lub jako tzw. employment value (wartość pracy). Wiele firm, które poznały już opłacalność inwestycji w szkolenia, nie będzie tak szybko z nich rezygnować. Mogą wprawdzie wycofać się ze zwykłych, pojedynczych kursów, ale nadal będą kupować kompleksowe programy szkoleniowe, zwłaszcza dla kluczowych pracowników.

W Polsce o usługi dla 300 – 500 dużych korporacji rywalizuje aż 2500 firm szkoleniowych

Teoretycznie mniej wrażliwe na wahania koniunktury powinny być korporacje, ale to właśnie one mogą w pierwszej kolejności ograniczać wydatki – jeśli dostaną z globalnej centrali nakaz cięcia kosztów.

Będzie to tym większe zagrożenie dla polskiego rynku szkoleń, że – jak przypominał Cezary Kaźmierczak, partner w firmie MMT Management – to właśnie duże przedsiębiorstwa są tu głównym klientem. – O 300 – 500 korporacji bije się 2500 firm szkoleniowych – podkreślał Kaźmierczak.

- Napęd z Brukseli

Czy pieniądze z unijnego programu operacyjnego „Kapitał ludzki”, z którego do 2013 roku możemy dostać ponad 2 miliardy złotych, pomogą utrzymać w pracodawcach chęć do inwestycji w szkolenia?

Zdaniem Agnieszki Rybińskiej, zastępcy prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, jest na to spora szansa, gdyż szkolenia dofinansowane ze środków Unii są dla pracodawcy tańsze. Jak przypomniała, już w pierwszym konkursie ogłoszonym przez PARP w ramach nowego programu budżet złożonych projektów kilkakrotnie przewyższył środki wyznaczone na dany rok.

Dla firm szkoleniowych, które decydują się prowadzić projekty w oparciu o finansowanie unijne, będzie to istotne wsparcie, by przetrwać trudny okres – oceniał Aleksander Drzewiecki. Nie wszyscy jednak uważają pieniądze z UE za dobrodziejstwo dla rynku szkoleń.

Cezary Kaźmierczak zwracał uwagę na ich negatywny wpływ; wielu pracodawców wstrzymało projekty szkoleniowe, czekając na rozstrzygnięcie konkursu PARP. – Wszyscy w branży to odczuli – podkreślał przyznając jednak, że zapaść nie była głęboka.

A może to właśnie środki europejskie uratują nam rynek szkoleń. Stoimy teraz przed wizją kryzysu, ale przecież to nie jest nasz pierwszy kryzys – zwracała uwagę Magdalena Guillet, szefowa Komisji ds. Jakości Usług Szkoleniowych w PIFS. Jak przypomniała, na początku XXI wieku kryzys dotknął głównie szkolenia otwarte oraz kształcenie niższych grup pracowniczych. Teraz pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego mogą pomóc w uratowaniu takich programów.

Środki unijne nie są panaceum. To tylko część funduszy na szkolenia, i to bardzo ukierunkowana. Nie wszystkie projekty są i będą finansowane z EFS. Środki z Unii są nakierowane na pewne cele, które chce realizować rząd, np. na szkolenia dla osób 50 plus – zaznaczała Agnieszka Rybińska z PARP. Ale dodała, że większość pieniędzy na szkolenia trafi do programów regionalnych, gdzie mówi się o osobach o niższych kwalifikacjach.

- Nowe możliwości

Zdaniem Magdaleny Guillet, podobnie jak w innych sektorach, także w szkoleniach lepiej sobie poradzą w czasie kryzysu firmy nastawione na luksus – czyli szkolenia (np. coaching) dla menedżerów i kluczowych pracowników. Nic dziwnego, że skutków kryzysu nie obawia się Paweł Sopkowski, partner zarządzający Coaching Center.

Jak podkreślał, w czasach gorszej koniunktury pieniądze na szkolenia są wydawane z większą starannością, co może być szansą dla firm, które są w stanie pokazać rezultaty inwestycji w rozwój pracowników.

O szansach mówił też Aleksander Drzewiecki; jego zdaniem spowolnienie może zrodzić w firmach nowe potrzeby i popyt na innego rodzaju usługi. – Będzie trzeba wesprzeć liderów organizacji i menedżerów w przeprowadzaniu różnych trudnych zmian. Będzie trzeba poradzić sobie z problemami motywacji pracowników, zainwestować w sprzedaż albo obsługę klienta – podkreślał Drzewiecki. Jego firma już otrzymuje zapytania ofertowe o szkolenia dla działów obsługi klienta w instytucjach finansowych nieprzygotowanych, by radzić sobie z zestresowanymi klientami.

- Przyciągnąć małe firmy

Nowe możliwości może dać rynkowi szkoleniowemu dotarcie do małych firm. Nie jest to jednak łatwe. Zdaniem Cezarego Kaźmierczaka właściciele małych i średnich przedsiębiorstw, którzy przez lata radzili sobie sami, uważają, że szkolenia nie są im potrzebne. Ale drugą przyczyną tej niechęci jest brak odpowiedniej oferty dla małych firm.

Według Jacka Jakubowskiego, prezesa Grupy Trop, próby dotarcia do małych i średnich przedsiębiorstw przez namawianie ich do szkoleń nie dają rezultatu. Ale jest inny sposób; Grupa Trop współpracuje przy Inicjatywie Firm Rodzinnych, które zorganizowały się w stowarzyszenie. Członkowie IFR spotykają się, wymieniają doświadczeniami, co pobudza czasem wewnętrzną motywację do inwestycji w rozwój, w szkolenia. Taką motywację daje też wymiana pokoleniowa – młode pokolenie często widzi potrzebę modernizacji rodzinnego biznesu.– Kompetencje właścicieli w małych firmach, a menedżerów w większych spółkach, są równie ważne jak zainteresowanie samych uczestników szkoleń – podkreślał Paweł Sopkowski.

Jak przypomniała Agnieszka Rybińska, przedstawiciele mikro i małych firm stanowili ok. 88 proc. uczestników szkoleń finansowanych z poprzedniego rozdania unijnych funduszy, choć dotarcie do tych firm jest zdecydowanie trudniejsze niż dotarcie do średnich i większych przedsiębiorstw.

Jeszcze większym problemem mogą być koszty. Aleksander Drzewiecki przypominał badania, według których wiele małych i średnich firm buduje swą swoją przewagę konkurencyjną na niskich kosztach, co ogranicza inwestycje w ludzi. Trzeba im uświadomić, że długoterminowo przewagi kosztowej nie da się utrzymać; lepiej konkurować innowacyjnością albo obsługą klienta, gdzie kluczowe znaczenie ma kapitał ludzki. Właśnie do tego można wykorzystać środki publiczne.

Planujemy teraz kampanię promocyjną skierowaną do małych i średnich firm – mówiła Anna Świebocka dyrektor Zespołu Rozwoju Zasobów Ludzkich w PARP. Jak dodała, kampania ma uświadomić szefom i właścicielom małych firm, że nawet mając dwóch czy trzech pracowników, warto w nich inwestować, gdyż to przyniesie wymierne efekty i przełoży się na ich pracę.

- Trener i konsultant

Częstym problemem jest też odpowiednie przygotowanie tszkoleniowców, którzy byliby w stanie współpracować z małymi i średnimi firmami. – To kwestia niedopasowania trenerów i ich umiejętności do potrzeb firm, z którymi mają do czynienia – mówiła Anna Świebocka.

Źródło: www.rzeczpospolita.pl

Autor: Aneta Błaszczak

Społecznościowe

Uważasz, że artykuł jest ciekawy? Daj go poznać innym!

Kategorie szkoleń

Typy szkoleń: Zapisz się na newsletter. Napisz jakiego szkolenia szukasz - Rynek szkoleń

Współpraca

AVENHANSEN Szkolenia AVENHANSEN
 Akademia MDDP

Dołącz do nas



Chudsze lata przed polskim rynkiem szkoleń - Szkolenia, kursy, ciekawe artykuły na temat szkoleń. Informacje binzesowe oraz na temat podnoszenia swojej wiedzy.

© 2010 - 2020 Aplit.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.